Rebranding kultowych marek.
Rebranding kultowych marek.

 DLACZEGO TO TERAZ 

 

Metamorfoza dotyczy nie tylko zmiany osobistego stylu, to często zabieg, który stosują liderzy rynku mody, aby lekko odświeżyć swój wizerunek i przyciągnąć do siebie nową grupę docelową odbiorców. Coraz więcej najbardziej popularnych brandów decyduje się na zmianę logo, a to zawsze wywołuje wiele emocji, zarówno w środowisku modowym, jak i wśród konsumentów. W ostatnich miesiącach szczególnie głośno mówiło się o rebrandingu logo ZARY, która od lat jest jedną z najbardziej popularnych zagranicznych marek na polskim rynku.  

Nie tylko ZARA zdecydowała się na metamorfozę swojego logo.  

Najbardziej znane luksusowe marki świata znacznie uprościły i na dodatek wizerunkowo ujednoliciły swoje logotypy. To, co nurtuje obserwatorów tych zmian, to pytanie: jaką korzyść ma przynieść uniformizacja wyglądu nowych logotypów? Dlaczego poprzednie, od lat funkcjonujące loga, zastąpiono nowymi?  

 

 

Nowe logotypy są z pewnością wizualnie “czystsze” i bardziej czytelne. Nowoczesny charakter ich czcionek pozwala im na bycie czystą, niezapisaną kartą, bez przeszłości, bez wpisywania w konkretną stylistykę, czy koncept. Pozostaje pytanie, czy homogeniczne logotypy to dobry krok dla luksusowych marek, czy raczej masowy trend, który już za chwilę przestanie być modny? 

 

 

   

  

Analizując nowe logo YSL czy Burberry trudno nie odnieść wrażenia, że rebranding tych marek zamienił ich charakterystyczne, kultowe już znaki w lekko nijakie, bezcharakterne, nowoczesne odpowiedniki. Zdecydowanie tęsknimy za dawnymi rozwiązaniami, za czystą klasyką i logo nawiązującym do korzeni danej marki.

 

 

Dość interesującą tezę na temat rebrandingu stawia Virgil Abloh (https://www.instagram.com/virgilabloh/) od marca tego roku pełniący funkcję dyrektora artystycznego męskiej linii Louis Vuitton. Zdaniem Abloha to social media rewidują wizję przyszłości, zarówno naszej, jak i wielkich światowych marek. Według niego w przeszłości tylko wybrańcy mogli tworzyć sztukę i modę na najwyższym poziomie. W tej chwili wpływ na otoczenie ma każdy. Do tych kilku wybranych, uprzywilejowanych projektantów zdaniem Virgila miał należeć między innymi YSL, czy Pierre Cardin postaci kojarzone z patriarchalnym, konserwatywnym i zamkniętym środowiskiem białych mężczyzn.  

Wielkie domy mody, podobnie jak Hollywood, jasno określiły po której stronie tego sporu się znajdą. Mark Parker, członek zarządu NIKE, oświadczył ostatnio, iż z „całą pewnością klienci chcą wiedzieć, jakie wartości wyznaje i za czym opowiada się dana firma”, dodając przy tym niezwykle istotne zdanie „ważne, by misją firmy było opowiadanie się przeciwko nierównościom”. Słowa Parkera jasno wskazują dlaczego luksusowe marki nie chcą już dłużej nosić metki z napisem “patriarchalny, jednokolorowy świat, rządzony przez wybrańców”. 

Luksusowe domy mody nie chcą już dłużej kojarzyć się z tak rozumianą przeszłością, a odświeżenie wizerunku to krok naprzód w kierunku równouprawnienia. Jeżeli przemysł fashion chce wspierać idee różnorodności, musi skupić się więc na wymieszaniu wszystkich symptomów indywidualizmu, które te marki kiedyś posiadały.  

Homogeniczność jaką widzimy w projektach nowych logo może być jednak zabójcza dla kreatywności. Z jednej strony rzeczywiście daje ona możliwości interpretacji przez różne kultury i kręgi w ich własny, charakterystyczny sposób. Z drugiej strony zapominamy jednak o tych wszystkich, którzy są mniej konserwatywni i szukają rzeczy unikatowych, regionalnych, z historią,  wywodzących się z pewnego dziedzictwa przeszłości.  

 

photo by: Photo by Aleksandra Rupar on Unsplash

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl